Szczyt AI w Delhi — 250 tys. uczestników, brak USA i UK, brak porozumienia
W połowie lutego 2026 roku Nowe Delhi gościło AI Impact Summit — doroczny globalny szczyt poświęcony sztucznej inteligencji. Cel był ambitny: stworzenie globalnych zasad zarządzania AI i wypracowanie ram współpracy między krajami. Wynik — bardziej skromny.
Kto był, kogo zabrakło
Organizatorzy zgłosili około 250 tysięcy uczestników — naukowców, przedstawicieli firm technologicznych i rządów. Na miejscu pojawiło się około 20 przywódców państw, w tym prezydent Francji Emmanuel Macron, premier Hiszpanii Pedro Sánchez i prezydent Brazylii Lula da Silva.
Nieobecni: premier Wielkiej Brytanii i prezydent USA Donald Trump.
Brak USA jest symboliczny. Na poprzednim szczycie — AI Action Summit w Paryżu w lutym 2025 — Waszyngton nie podpisał wspólnej deklaracji. Wiceprezydent JD Vance ostrzegał wtedy delegatów, że nadmierne regulacje mogą zdusić innowacje. UK odmówiło podpisania paryskiej deklaracji powołując się na kwestie bezpieczeństwa narodowego.
Kontekst: paryska deklaracja była „bez sensu”
Paryski szczyt z 2025 roku zakończył się deklaracją na rzecz bezpieczniejszego i bardziej odpowiedzialnego AI — ale spotkał się z ostrą krytyką części liderów branży jako niewystarczający wobec realnych zagrożeń. Według relacji Euronews część ekspertów oceniła go jako pozbawiony realnych skutków.
Delhi miało być krokiem naprzód. Fakt, że gospodarzem są Indie, miał też symboliczny wymiar — włączenie Globalnego Południa do rozmów o AI, która dotychczas była dyskutowana głównie przez USA, UE i Chiny.
Co to mówi o stanie globalnych regulacji AI
Trzy lata po eksplozji popularności LLM świat wciąż nie ma żadnej wiążącej umowy międzynarodowej dotyczącej AI. Mamy: EU AI Act (regionalny), Executive Order w USA (krajowy, podatny na zmiany administracyjne), chińskie regulacje generatywnego AI (krajowe).
Próby globalnej koordynacji rozbijają się o fundamentalne różnice w podejściu: UE stawia na regulacje i prawa podstawowe, USA na innowacje i konkurencyjność, Chiny na suwerenność i kontrolę. Indie chcą być graczem, nie tylko odbiorcą technologii.
Szczyt w Delhi pokazał, że konsensus jest możliwy na poziomie deklaracji intencji. Wiążące zasady — to wciąż odległa perspektywa.